Dzień Chłopca to szczęśliwy dzień dla chłopców z naszej szkoły. Mało który nauczyciel wówczas bierze ich do odpowiedzi, a Samorząd Szkolny organizuje im dodatkową rozrywkę.
W tym roku chłopcy walczyli o tytuł najbardziej męskiej klasy
. Do zabawy przyłączyła się nawet klasa III LO, która początkowo miała opory. Nawet groźba pana Mroczkowskiego ich nie zachęciła, ale po namowach wszystkich, zgłosiło się trzech śmiałków.
Pierwszą konkurencją było wiązanie krawatów. Zdziwiłoby zapewne wszystkich, gdyby licealiści nie umieli wykonać tego banalnego zadania, ale do gimnazjalistów nikt nie miał zastrzeżeń. Mają jeszcze czas. A liczy się pomysłowość.
Jury oceniało dość surowo. W składzie sędzin zasiadły: pani prof. Barbara Savic, pani prof. Gołębiowska oraz uczennica klasy III LO- Berenika Markiewicz.
Kolejnym zadaniem ,z którym zmagali się nasi chłopcy, było strzelanie do bramki. Typowo męskie, aczkolwiek tylko z pozoru wydające się proste zadanie. Na trzy osoby wybrane z każdej klasy, zdarzało się, że tylko jeden chłopiec strzelil bramkę lub żaden.
Najtrudniejszą konkurencją okazały się pytania z zakresu wiedzy o sporcie. Pytania były niezwykle trudne i dość nużące, bo mało kto nawet z widowni wiedział ,o co chodzi.
Po tym dość ciekawym zadaniu, chłopcy doczekali się najśmieszniejszego zadania. Otóż musieli przebrać się na różne okazje. Jedni musieli wybrać kostium na siłownię, inni na podryw, a jeszcze inni na randkę bądź oświadczyny. Śmiechu było co niemiara, bo panowie wykazali się dużym poczuciem humoru i nie wstydzili się zaprezentować w najbardziej wymyślnych strojach.
Quiz motoryzacyjny okazał się być ostatnią konkurencją, w której panowie też nie wykazali się super wiedzą. Kto by przypuszczał, że nie umieją rozpoznać Aston Martin, słynnego auta, którym jeździł James Bond?
Po tych wszystkich konkurencjach okazało się, że dwie klasy mają dogrywkę. Otóż ex aequo na prowadzeniu znalazły się klasy: I LO i III LO. W związku z tym panowie musieli przystąpić do wykonywania pompek. Oczywiście wygrała klasa III LO, która również miała najlepszy doping.
W związku z tym na podium znalazły się takie klasy jak:
1 miejsce i tytuł „Najbardziej Męskiej Klasy” przyznano III LO
2 miejsce i tytuł „ Mniej Męskiej Klasy” przyznano I LO
3 miejsce i tytuł „ Jeszcze chłopcy” otrzymała klasa II LO.
Teraz zapewne już wszyscy wiemy, dlaczego III LO nie chce brać udziału w zabawach z nagrodami. Turbodynomenska klasa III LO zawstydziła resztę, bo inne klasy wygrały w połowie. ;)